Na zdrowie!

Jeśli chodzi o wodę słyszymy zwykle dwie, proste rady: pij dużo wody i nie marnuj jej. Artur od zawsze przestrzegał tych dwóch zasad i suszył mi nimi głowę. „ Zakręć kran jak myjesz zęby” (cooooo? Nie słyszę, bo woda leci. ), „bierz prysznic , zamiast kąpieli „ ( ale jak to tak , ze świecami i książką pod prysznic? ), „pij wodę z kranu” ( no to już jakaś przesada!) i tak dalej… Jeśli już coś robiłam to bynajmniej nie dla środowiska, tylko dla świętego spokoju i tylko wtedy kiedy patrzył (słabe, wiem ) . Aż w końcu stał się cud ! Cud narodzin, oczywiście. Wiem, wiem, to frazes, ale pojawienie się dziecka naprawdę zmienia perspektywę patrzenia na wiele rzeczy. Dalej będzie równie żenująco, bo zamierzam zacytować autora „Małego Księcia” : „Ziemi nie dziedziczymy po naszych rodzicach, ale pożyczamy ją od naszych dzieci”. Okazuje się , że problem wody to jeden z największych problemów XXI wieku, co więc będzie później? Wiele osób pewnie pomyśli: ok, ale to problem nie mój, ani mojej rodziny i mojego ogródka. Mam złą wiadomość. Polska jest na przedostatnim miejscu w Europie jeśli chodzi o zasoby wody, a mówiąc bardziej obrazowo mamy wody tyle co w Egipcie. Jak widać tego lata temperatury też iście egipskie i raczej z roku na rok nie będzie się robić chłodniej, tak samo jak nie będzie przybywać wody. Tymczasem my , niczym Baronowie Wody Pitnej szastamy nią na prawo i lewo. Za dużo wody się wlało do garnka z ziemniaczkami oj to nic, odlejemy. Maluszek upaćkał zupką koszulkę , szybko wstaw pranie. Wyrzucimy chusteczkę czy inny płatek kosmetyczny do toalety i chlup od razu trzeba to spłukać wylewając 5-10 litrów wody czyli dzienny limit jaki mają do dyspozycji najbiedniejsi mieszkańcy krajów trzeciego świata. Parzymy jedną kawkę czy herbatkę gotując półtora litra wody, a resztę wylewamy , bo przecież przy następnej trzeba zaparzyć „świeżą” ( a w rzeczywistości na produkcje i transport jednej kawusi już wylało się 140 litrów). Świadomość tego stanu rzeczy nie spowodowała, że zostałam aktywistką WWF , ale teraz unikam zbędnego spłukiwania toalety, nie wylewam wody jeśli mogę jej jeszcze użyć np. do mycia podłóg, nie odkręcam strumienia wody na maxa kiedy napełniam naczynie lub zmywam, itd. Być może te kilka małych zmian zaoszczędzi naszym dzieciakom globalnego problemu, a nam na pewno parę złotych na rachunkach.
Druga kwestia to picie dużych ilości wody. O ile udało się rozpopularyzować picie wody , to sceptyczne podejście do pica wody z kranu w Polsce jest chyba jeszcze bardziej popularne. Pamiętam, że będąc we Francji zobaczyłam kiedyś kątem oka jak dziecko , które było pod moją opieką sięga szklaną do kranu i chce TO wypić , jak oparzona rzuciłam się by uratować mu życie! Wytłumaczono mi wówczas, że woda z kranu nie różni się od tej z butelek, a często jest zdrowsza bo plastik wchodzi w reakcje z wodą, no i na pewno ta w kranie jest częściej i dokładniej badana niż ta zabutelkowana. I tu dobra wiadomość: jakość polskiej kranówy jest równie dobra jak ta „zagramaniczna”, bo podlega tym samym unijnym regulacjom. Jednak głos producentów wód bywa często głośniejszy niż głosy rozsądku w naszej głowie i każe nam kupować osobną wodę dla sportowców, inną dla kobiet w ciąży i jeszcze inną dla dzieci poniżej 3 roku życia. To dopiero jest przesada! Ochrona środowiska swoją drogą, ale ja po prostu nie cierpię jak ktoś robi ze mnie idiotkę, każe mi jeszcze za to płacić i wierzyć , że to dla mojego dobra.
Przykładów na to jak absurdalne jest picie wody butelkowanej jest wiele, a na to jak ją później zmarnować jeszcze więcej. Tak, znam to z autopsji, ale dziś wiem też, że można to zmienić. Nawet jeśli czasem graniczy to z cudem.
A tutaj link do mapki gdzie w Polsce można za darmoszkę dostać wodę z kranu do własnej butelki http://pijewodezkranu.org/
Pijcie na zdrowie!

DSC02943-001

DSC03003

DSC02984

DSC02419

Nowy folder

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Na zdrowie!

  1. Pingback: Zmiany klimatu, a zawartość talerza | Radę damy !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s