Psiejsko czarodziejsko

Dlaczego warto wychowywać dziecko z psem? Jest kilka powodów, w tym wpisie zajmę się aspektem zdrowotnym. Ściślej rzecz ujmując – zdrowiem fizycznym. W innych postaram się poruszyć inne aspekty, nie mniej ważne moim zdaniem. Z punktu widzenia zdrowia dziecka uważam, że należy wychowywać dziecko z psem! Zanim przejdę do udowadniania tej tezy, kilka słów wstępu aby nakreślić dość nieprzyjemne niestety tło.

Szacuje się, że w ciągu ostatnich około 100 lat, liczba alergii na świecie wzrosła około 40 razy. Nie mamy jednak dokładnych danych sięgających tak daleko wstecz. To tylko szacunki na podstawie ostatnich 20 lat badań. A te w samej Polsce, mówią o 40% wzroście zachorowań na alergie i astmę. Nauka nie jest do końca pewna dlaczego tak się dzieje. Choć pewne jest jedno, to choroby cywilizacyjne. Dzisiaj choroby zakaźne stanowią ok 15 % przyczyn zgonów, cywilizacyjne zaś 85%. Dużo chorób cywilizacyjnych ma duży związek z wydłużeniem życia, to choroby skorelowane ze starością, długością życia. Tymczasem alergia jest coraz powszechniejsza u dzieci. Obecnie w Polsce 20 proc. dzieci w wieku 3 – 5 lat ma objawy astmy. Co istotne, alergie ściśle wiążą się z astmą. U tych pacjentów, którzy mieli katar alergiczny, ośmiokrotnie częściej dochodzi do rozwoju astmy.

Naukowcy i lekarze jako główne przyczyny tego zjawiska wymieniają postępujące zanieczyszczenie środowiska, zwiększony ruch samochodów i przesadne dbanie o higienę – tak zwana „choroba czystych rąk”. Zwraca się uwagę, że najistotniejszy okres przypada na pierwsze trzy lata życia człowieka, to okres w którym „kształtują się” alergie i astma. Ciekawie wygląda też rozkład w populacji tych przypadłości. Otóż zdecydowanie więcej jest ich w miastach niż na wsiach. Moje obserwacje i logika podpowiada mi jednak inną, główną przyczynę powstawania alergii i skorelowanej z nimi astmy. Jest nią mianowicie posiadanie psów. Choć chciałbym zaznaczyć, że nie odrzucam tych wyżej wymienionych i chodzi mi o alergie inne niż pokarmowe.

Kiedyś psy były w każdej rodzinie. Każde dziecko miało styczność z psami, przez całe pokolenia. Od kilkudziesięciu tysięcy lat. Pies to najstarszy udomowiony przez człowieka gatunek i najpowszechniej z ludźmi występujący, pod każdą szerokością geograficzną. Mało tego, to zwierzę w specyficzny sposób obcujące z ludźmi. Bardzo blisko, stale kursował od człowieka do wszystkich możliwych w okolicy miejsc i z powrotem. Podczas każdej pory roku i każdej pogody. Tym samym znosił z okolicy stale, wszystkie możliwe drobinki. Pyłki wszystkich możliwych roślin, roztocza, kurz, sierść czy pióra innych zwierząt, bakterie, zarodniki grzybów itd. Dziś jesteśmy pozbawieni kontaktu z tymi tzw alergenami, właśnie przez brak psów, przez brak kontaktu z nimi, lub nawet jeśli psy posiadamy są to często chomikopodobne maleństwa, noszone na rękach i dokładnie szorowane, co najmniej raz w tygodniu w jakichś detergentach. Czyli swojej roli nie spełniają. Do tego dołóżmy stałe odkurzenie, stałe pranie ubrań i wszystkiego innego, mycie, klimatyzowane i filtrowane powietrze w pomieszczeniach, w których spędzamy coraz więcej czasu i …… kłopot z alergiami gotowy. Aby się ustrzec lub ograniczyć ryzyko alergii, warto mieszkać ze zwierzętami, z psami najbardziej. Najlepiej całe życie i w jak najbardziej naturalny sposób. W mojej rodzinie zwierzęta, szczególnie psy były obecne od zawsze. O alergiach nikt nie słyszał, zresztą żadnych chorób praktycznie nie było. Ania natomiast wychowywała się bez futrzaków i alergia dokucza jej niemiłosiernie. Nasz synek oczywiście przyszedł na świat, w rodzinie, w której dwa duże futrzane stwory są jej pełnoprawnymi członkami i jest zdrowy jak smok. Starczy powiedzieć, że dwa tygodnie temu skończył roczek i ani razu nie chorował. Ani razu, nie miał nawet drobnego przeziębienia. Mając styczność z różnymi ludźmi, warunkami pogodowymi, podróżując z nami po całej Polsce i nie zawsze będąc ubranym adekwatnie do warunków pogodowych, jak mogło by się wydawać tym bardziej przewrażliwionym. Mimo iż wg danych Amerykańskiej Fundacji Astmy i Alergii, prawdopodobieństwo że dziecko alergików będzie miało alergię wynosi blisko 75%.

Oczywiście nie chcę Wam wmówić, że posiadanie psa jest 100% zabezpieczeniem przed alergiami. Bo tak nie jest, zmniejsza się tylko ryzyko. Przyczyny alergii są złożone i nie mają jednego podłoża powstawania. Należy pamiętać też, że PIES NIE JEST RZECZĄ, NIE JEST ZABAWKĄ!!! To żywa, myśląca, a co najważniejsze czująca istota. Możne je porównać pod tym względem do 2-3 letniego dziecka. Uwaga! Pamiętać też musimy o zdobyciu wiedzy o psach, szkoleniu dla psa i siebie, zapewnieniu mu odpowiednich warunków i o BHP. Pies ma zęby i czuje, jeśli go źle wychowamy, pozwolimy na nieodpowiedzialne zachowania dziecka lub innych ludzi wobec psa, nie będziemy rozumieli jego języka, może dojść do wypadku pogryzienia, choć to są naprawdę rzadkie przypadki. Niemniej jednak używajmy tego organu między uszami intensywnie.

Psiak w domu niesie też inne pozytywne skutki dla najmłodszych. Udowodniono, że z psem jako członkiem rodziny, niemowlęta lepiej się rozwijają: szybciej podejmują pierwsze próby raczkowania i chodzenia. Bardzo często do psa właśnie kierują pierwsze słowa! Psiak uczy dziecko odpowiedzialności i tolerancji, pomaga przezwyciężyć nieśmiałość w okazywaniu uczuć, daje większą pewność siebie i poczucie bezpieczeństwa. Wycisza, uspokaja, korzystnie wpływa na zdolności intelektualne i rozwój. Naukowcy stwierdzili, że mały człowieczek dzięki psu łatwiej nawiązuje kontakty z rówieśnikami i dorosłymi. Statystyki wykazują, że właściciele psów rzadziej chodzą do lekarza. Potwierdzili to niezależnie naukowcy z USA, Australii i Niemiec. Dowiedziono, że obcowanie z psami zmniejsza ryzyko zawału, pobudza krążenie krwi i przemianę materii, pomaga w walce z nadwagą, obniża ciśnienie i poziom złego cholesterolu, łagodzi skutki reumatyzmu i kłopotów ze stawami. To m.in. wynik spacerów z psami, co jest obowiązkiem każdego właściciela, ale nie tylko. Faktem jest także to, że posiadacze psów są bardziej odporni na stres i nerwice. Rzadziej dręczy ich bezsenność, rzadziej się złoszczą, rzadziej mają zaburzenia psychiczne. Pies po prostu czyni człowieka pogodniejszym, bardziej otwartym, spokojniejszym. Sprzyja też nawiązywaniu kontaktów międzyludzkich i chęci rozmowy. Zauważono, że przy swoich ulubieńcach ludzie zmieniają tonację głosu, mają bardziej przyjazny wyraz twarzy, rozluźniają mięśnie, zdecydowanie częściej się uśmiechają i spokojniej zachowują. Te obserwacje właśnie, stały się podstawą dogoterapii.

PAMIETAJMY! Decydując się na posiadanie psiaka, decydujemy się na powiększenie rodziny z wszystkimi tej decyzji skutkami. Ania pisała troszkę w tym temacie tutaj: https://radedamy.wordpress.com/2015/08/05/221/ polecam i zapraszam.

Artur.

DSC02238

DSC01846

DSC02234

DSC01107

 

 

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s