Stała matka boleściwa

Już dawno myślałam żeby o tym napisać. Później stwierdziłam, że nie, jednak nie, później że tak, później, że znowu nie. Ale nie byłabym sobą gdybym nie zmieniła zdania i jednak (nie)napisała. Chociaż może tym wpisem złamię niepisaną umowę, jakieś porozumienie matek boleściwych, o którym nikt mi nie powiedział, a którego istnienie zaczęłam podejrzewać kiedy sama zostałam mamą. Czytaj dalej „Stała matka boleściwa”

Dom jak marzenie

Ten moment kiedy naprawdę czujesz, że oddech to życie. Aż masz ochotę wracać do domu piechotą by móc oddychać pełną piersią. Teraz Ty  jesteś jedną z tych osób, która na ulicy śmieje się sama do siebie.  Biegniesz, chociaż nic Cię nie goni. Wydaje Ci się, że tak przyśpieszysz czas. Przecież to już tak blisko, bliżej niż kiedykolwiek! Czytaj dalej „Dom jak marzenie”

Jak pomyślę, tak nie zrobię.

Zanim zostałam mamą często w życiu kierowałam się zasadą: jak pomyślę, tak nie zrobię. Choć „kierowałam się” to może źle powiedziane, bo to raczej ta zasada kierowała mną.  W tej kwestii urodzenie dziecka nic nie zmieniło, a raczej potwierdziło, że owa reguła nadal obowiązuje i ma się świetnie. Czytaj dalej „Jak pomyślę, tak nie zrobię.”