Podglądając mały świat

„Bardzo interesujące, ale też trochę przerażające jest to, że większość rodziców przestaje obserwować swoje dzieci, kiedy nauczą się mówić. Przez pierwszych szesnaście‒osiemnaście miesięcy za wszelką cenę staramy się ustalić, które dźwięki oznaczają, że jest głodne, zmęczone itd. Kiedy jednak zaczyna mówić, zachowujemy się, jakbyśmy już wszystko o nim wiedzieli. Uważamy, że znamy je bardzo dobrze i dalej poznawać nie musimy. Nie interesuje nas obserwowanie, jak dziecko się rozwija, jak poszukuje i bada świat. Ograniczamy się tylko do informowania go o tym, co jest dobre, a co złe.

A przecież wciąż nie wiemy, kim jest nasze dziecko. Ono każdego dnia uczy się tysięcy nowych rzeczy. Malec, którego odbierasz z przedszkola, nie jest już tym samym dzieckiem, którego zostawiłeś tu rano. Przekonanie, że wiemy, co jest dla dziecka najlepsze, czyni z nas głupców. Nie wolno rezygnować z ciekawości i zaangażowania, należy studiować dziecięcy język ciała, tonację głosu, spojrzenia itd. Większość rodziców o tym zapomina i wszystko chce załatwić wychowywaniem.”

Jesper Juul „Przestrzeń dla rodziny”

DSC00036_Fotor

DSC00055_Fotor

DSC00027_Fotor (1024x575)

DSC00200_Fotor (1024x575)

DSC00196_Fotor (1024x575)

DSC00180_Fotor (1024x575)

DSC00177_Fotor (1024x575)

DSC00165_Fotor (1024x575)

DSC00163_Fotor (1024x575)

DSC00158_Fotor (1024x575)

DSC00149_Fotor (1024x575)

DSC00131_Fotor (1024x575)

DSC00100_Fotor (1024x575)

DSC00135_Fotor (1024x575)

DSC00136_Fotor (1024x575)

DSC00116_Fotor (1024x575)

Magia codzienności

Niespiesznie i tak trochę mimochodem, okazało się, że lubię takie rodzinne spędzanie czasu. Nigdy nie myślałam, że to powiem, bo do trzydziestki z górką wszystko z przymiotnikiem „rodzinne” było delikatnie mówiąc poza kręgiem moich zainteresowań.  Ale teraz jest inaczej i oczywiście to nasze „rodzinne” bycie też jest inne niż wszystkie ;).  Skrojone na miarę, nic nikogo nie uwiera, nie jesteśmy w tym naszym familijnym życiu skrępowani ani wyfiołkowani niczym stróż w boże ciało. Nadal dobrze się bawimy, tylko w inna zabawę . Bo kiedy pokazujesz świat dziecku to tak jakbyś sam oglądał go po raz pierwszy. Mówiąc świat wcale mi nie w głowie Paryże i Szanghaje, tylko ten za oknem , albo jeszcze bliżej, w kuchni pachnącej zupą owocową, albo w książce dla dzieci ilustrowanej akwarelami. I te wszystkie wspomnienia, które pojawiają się niespodziewanie gdy zimą rozgrzewam po spacerze małe stópki albo krzyczę „ nie wolno skakać po łóżku!” . I te wszystkie powiedzonka naszych babć i mam, którymi teraz kolorujemy świat naszych dzieci. Przypominamy sobie na nowo dźwięki, zapachy , smaki, które zgubiliśmy gdzieś biegnąc przez te wszystkie lata w dorosłość i kiedy widzimy jak wielkie robią się oczy naszego synka sami zatrzymujemy się urzeczeni.

Jasne, że mamy czasami ochotę sami się poszwendać, a nawet poszlajać …. by nie rzec po prostu połajdaczyć, ale wbrew pozorom nawet jeśli możemy sobie wziąć wolne od codzienności to i tak często wybieramy tą naszą codzienność. Czas minie tak samo szybko jak upojna noc i poranny kac dlatego nie chcemy uronić ani kropli. I nie żałować, że coś minęło bezpowrotnie, a my to przegapiliśmy, przeszliśmy obok,   rozmyślając o tym co będziemy robić kiedyś, jak będziemy mieć pieniądze, jak Polską przestaną rządzić idioci i jak dzieci dorosną.

I nawet kurz co unosi się w promieniu słońca, który rano wpada przez okno jawi mi się jak magia. Magia codzienności.

0 (1280x719)

DSC09655_Fotor (1280x719)

DSC09696_Fotor_Fotor (1280x694)

DSC09813_Fotor (1280x719)

DSC09815_Fotor_Fotor (1280x718)

DSC09836_Fotor (1280x719)

DSC09772_Fotor (1280x719)

DSC09773_Fotor (1280x719)

DSC09881_Fotor (1280x719)

DSC09911_Fotor

DSC09914_Fotor (1280x717)

DSC09933_Fotor (1280x719)

DSC09923_Fotor (1280x719)

DSC09680_Fotor (1280x719)

DSC09682_Fotor (1280x719)

DSC09684_Fotor (1280x719)

DSC09664_Fotor (1280x719)

DSC09670_Fotor (1280x719)

DSC09695_Fotor_Fotor_Collage (1280x960)

DSC09686_Fotor (1280x719)

DSC09662_Fotor (1280x719)

DSC09949_Fotor (1280x719)

DSC09952_Fotor (1280x719)