Jesień to stan umysłu

Och wiem, że jeszcze mamy lato, że opalenizna całkiem nie zbladła, że zdarza się wyskoczyć w letnich sandałach, a nawet w letniej sukience. Tak, niby wiem, a jednak… Jakby większa ochota na gorącą herbatę i jabłecznik na ciepło z lodami. Na parapecie, gdzie do niedawna pachniała lawenda, kwitną teraz wrzosy, a w szybie odbijam się jakaś taka sentymentalna ja. Czytaj dalej „Jesień to stan umysłu”