Tak po babsku

Mam przyjaciółkę. Taką ze szczerego złota. Jeśli w Biurze Miar i Wag mieliby wzór przyjaciela to tam byście ją spotkali. Jest jedyna w swoim rodzaju, nie da się przejść koło niej obojętnie. I nie tylko dlatego, że jej oczy są hipnotajzing, że ma rozbrajający (u)śmiech i swój styl nie do podrobienia. A musicie jeszcze wiedzieć, że nie łatwo być moim przyjacielem. Kto próbował ten wie. Ona mimo wszystko nim jest. Nawet kiedy ja nie jestem dla niej. Czytaj dalej „Tak po babsku”

Reklamy