Stała matka boleściwa

Już dawno myślałam żeby o tym napisać. Później stwierdziłam, że nie, jednak nie, później że tak, później, że znowu nie. Ale nie byłabym sobą gdybym nie zmieniła zdania i jednak (nie)napisała. Chociaż może tym wpisem złamię niepisaną umowę, jakieś porozumienie matek boleściwych, o którym nikt mi nie powiedział, a którego istnienie zaczęłam podejrzewać kiedy sama zostałam mamą. Czytaj dalej „Stała matka boleściwa”

Reklamy