romantyczNIE

Nie jestem przesadnie romantyczna. W sumie to wcale. Artur jeszcze mniej. Uważamy, że na zgodę lepszy od kwiatów jest sex, nie świętujemy rocznic, bo chcemy myśleć, że każdy dzień razem to święto, a zamiast umawiać się na kolacje przy świecach, wolimy jechać do Castoramy,  żeby później coś wspólnie zmajstrować w domu.  Ale ostatnio coś mnie zaniepokoiło.  Czytaj dalej „romantyczNIE”

Reklamy