Potłuczone gary

Może to zbyt pochopny wniosek, bo skończyłam dopiero pierwszy rok dzieciologii, ale kiedy pytam moich bliskich: „Jaką zabawę najlepiej wspominasz z dzieciństwa?”, to mama bez zastanowienia mówi: „Grzebanie w błocie!”, moja siostra: „Chowanie się w pojemniku na pościel”, a ja z kolei uwielbiałam tłuc w gary u babci w spiżarce. Mimo iż mojemu synkowi przyszło żyć w nowym, wspaniałym świecie to widzę często, że z zabawek które mu podsuwamy najbardziej cieszy go opakowanie, a sama zabawka jest co najwyżej dodatkiem do jakże fascynującej metki. Za to kable, piloty, klawiatura, odkurzacz ( szkoda, że to minie ), buty, tubki i pudełka z kremami, listwy przypodłogowe, kartony i centymetr krawiecki to jest top 10 mojego dziecka! I mam przeczucie, że nie tylko jego. Po co w takim razie kupować niemowlakom zabawkowe śmieci, które już nie na żarty zaśmiecają nam dom i środowisko ? Mam dla Was dobrą wiadomość: najlepsze zabawki są proste, tanie i już czekają w Waszym w domu! Czytaj dalej „Potłuczone gary”

Reklamy